To zainteresuje każdego – rewolucja 4D

Druk 3D stał się gorącym tematem ostatnich lat. Tworzenie konstrukcji przestrzennych za pomocą jednego urządzenia pobudziło wyobraźnię ekspertów różnych dziedzin. Od zabawek, przez produkty reklamowe, po budowanie obiektów komercyjnych. Kto by pomyślał, że w momencie, gdy jeszcze nie wszystkie możliwości druku 3D są nam znane, doczekamy się powstania jeszcze bardziej zaawansowanego druku 4D?

Chociaż do tworzenia obiektów 4D wykorzystuje się technologię drukarek 3D, możemy mówić o absolutnej innowacji. Wszystko dlatego, że konstrukcje 4D… żyją.

W druku 4D wymiarem nie jest pojemność przedmiotu, lecz czas jego rozwoju. W związku z tym, tworzone są obiekty, które potrafią samoistnie się rozwijać. Dzięki skomplikowanym obliczeniom, naukowcy są w stanie zapanować nad tym procesem – obiekty 4D rozwijają się do momentu, który założył twórca projektu.

Jak to się dzieje?

Druk każdego pojedynczego pasma odbywa się poprzez skręcenie jego krawędzi. W zależności od projektu, efekt jest mniej lub bardziej zarysowany. To nie koniec historii – do bazowego materiału, naukowcy wprowadzili domieszkę celulozy oraz akrylamidowego hydrożelu. Inspiracją do stworzenia takiej substancji były obserwacje rozwijających się kwiatów.

Poprzez nawiązanie kontaktu gotowego wydruku z wodą, dochodzi do procesu jego rozwoju. Obiekt rozrasta się z gracją kwitnącej rośliny. Osiągnięcie tego efektu stało się inspiracją do przeprowadzenia kolejnych rewolucji – wszystko w kierunku ożywienia sztucznie wytworzonego obiektu.

Poza tym, że wyprodukowany obiekt 4D doczekuje się kontynuacji swojej „egzystencji”, istotnym czynnikiem podczas procesu jego produkcji jest fakt, że powstaje on przy użyciu standardowego sprzętu. Nawet największy obiekt nie wymaga stosowania większych drukarek. Wszystko dlatego, że proces rozrastania się przedmiotu następuje dopiero po wykonaniu wydruku.

Do czego przyda się technologia druku 4D?

Można sobie wyobrazić jak z pozornie zwyczajnej torby reklamowej, rozwijają się zawarte w niej elementy. Żyjące przedmioty, poza efektem zaskoczenia, będą mogły zaoferować o wiele więcej. Naukowcy opracowujący technikę druku 4D, pragną zastosować ją w inżynierii tkankowej. Jednak aby taka rewolucja miała miejsce, konieczne są przekształcenia materiału bazowego.

Próba kolejnego procesu ożywienia substancji będzie polegała na umieszczeniu w niej komórek macierzystych, celem wyhodowania nowych organów. Dzięki temu osoby czekające na przeszczep, nie będą musiały pozyskiwać organów od zmarłych, co także likwiduje element kontrowersji w dziedzinie transplantologii.

Wraz z rozwojem technologii druku 4D nadchodzą rewolucje dotykające zarówno przemysłu, reklamy, branży spożywczej, jak i medycyny. Gorąco kibicujemy naukowcom, by ich badania doprowadziły do zamierzonych efektów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*